Choć nie ma już kamienicy pana Friedmana, fabryki strojów karnawałowych panów braci Alfusów, nie ma też getta, a od niedawna nie ma nawet mirabelki, to przetrwała pamięć o ludziach, którzy wtedy żyli - o Dorce, Chaimie, Maćku i innych...
Choć nie ma już kamienicy pana Friedmana, fabryki strojów karnawałowych panów braci Alfusów, nie ma też getta, a od niedawna nie ma nawet mirabelki, to przetrwała pamięć o ludziach, którzy wtedy żyli - o Dorce, Chaimie, Maćku i innych...
