Jesteś tutaj:

Wernisaż wystawy "Kobiety o kobietach"

Data: 11.03.2020 r., godz. 13.30    133
Sobotni wernisaż wystawy Kobiety o kobietach zapewne zapamiętamy na długo.
Zarówno dzięki 9 wspaniałym, pięknym, twórczym artystkom ale również dzięki wszystkim odwiedzającym naszą galerię. To Wasza obecność i dobre słowo najbardziej motywuje nas do pracy. 

W wystawie „Kobiety o kobietach” uczestniczy 9 artystek zajmujących się różnymi dziedzinami sztuki wizualnej od malarstwa zaczynając, przez grafikę, kolaż, rzeźbę, na obiekcie kończąc. W swojej sztuce często dotykają tematów związanych z kobiecością, jednak w zupełnie inny sposób ją ukazują i rozważają. Odnoszą się do ról wybranych lub nadanych współczesnym kobietom. Z jednej strony poczujemy siłę kobiet ale również ich delikatność, samotność, zmysłowość, niewinność i gniew.

„Maluję swoją własną rzeczywistość. Jedyne, co wiem to to, że maluję, ponieważ tego potrzebuję i maluję wszystko to, co mam w głowie, bez żadnego powodu.” Frida Cahlo

Zmysłowe i tajemnicze kolaże Anny Pągowskiej balansują między realizmem a abstrakcją. W swoich pracach artystka jednocześnie łączy fragmenty rzeczywistości w tym figuracji z elementami odrealnionymi nadając surrealistyczny wymiar swoim pracom. Ida Karkoszka w swojej rzeźbie odnosi się do piękna ciała kobiecego, ukazując je w pozie z jednej strony podkreślającej seksualność ale jednocześnie niewinność. Delikatność młodości kontrastuje z mocna byłą rzeźbiarską. W twórczości Martyny Rzepeckiej temat kobiecości przewija się nieustannie. Przenikające się zmysłowe gesty i pozy, jednocześnie zostają niedopowiedziane, również przez środki wyrazu. Techniki graficzne stają się tylko punktem wyjścia do dalszego ich własnego użytkowania. Suchy tłok, relief uzmysławiają inny, nieoczywisty wymiar piękna techniki jak i kobiecości. Użycie również zmysł dotyku w postrzeganiu prac artystki staje się wręcz konieczne. Niewielkie rozmiary prac nadają im znaczenia niezwykłych pamiątek, artefaktów czasami podnosząc je wręcz do rangi fetyszu, świętości. Mówiąc o świętości od razu muszę się odnieść do prac Doroty Sobolewskiej, która łączy wizerunek Matki Bożej, swój i swojej Matki uświęcając w ten sposób rolę każdej kobiety. Dostojeństwo, rozwaga, dystans podkreślony został szlachetnością techniki graficznej zestawionej ze złotem. Przez co uświadamia nam, że sacrum możemy znaleźć w każdej kobiecie. Marta Karłowicz również przywołuje wizerunki swoich bliskich osób zestawiając je z pozornie nieistotnymi przedmiotami, pozbawionymi wartości. W ten sposób nadaje im drugie życie, jednocześnie dostrzegając i podkreślając piękno starości. Dominika Lewandowicz także często w swych pracach wykorzystuje przedmioty znalezione, w różnych miejscach i okolicznościach. To one stały się inspiracją do stworzenia tryptyku Ślady. Ślady a właściwie historie, które pozostawia po sobie człowiek w nieokreślonych nam miejscach i przestrzeniach. Artystka zostawia też nam możliwość na dopowiedzenie historii związanych z tymi obiektami. Natomiast Lidia Wnuk z mocnym, ekspresyjnym malarskim gestem opowiada w swych pracach o jeszcze innym aspekcie kobiecości, o macierzyństwie. Nie zobaczymy tu jednak sielanki i pełni szczęścia, ale zmaganie się z nową sytuacją w obliczu zmian fizycznymi i psychicznych po urodzeniu dziecka. Darya Hancharova tworzy niezwykle delikatne i subtelne prace malarskie i graficzne. Opiera się na figuracji, ale umiejętnie zostawia ją niedopowiedzianą, podkreślając w ten sposób tajemniczość. Cykl grafik odnosi się do zmienności i złożoności kobiety. Elżbieta Kopacz staje się kontrapunktem do całości wypowiedzi zaistniałej na wystawie i pokazuje codzienność życia kobiet pozbawiony figuracji.

Magdalena Karłowicz, kurator wystawy


Wideorelacja z wernisażu:

Blog: rygalo.com