Jesteś tutaj:

W poszukiwaniu Sugar Man’a

Data: 13.09.2023 r., godz. 15.43    557
Powakacyjny cykl dyskusyjnego klubu filmowego „Kino Czar” zaczęliśmy od obejrzenia jednego z najlepszych filmów dokumentalnych ostatnich lat

sugar_man-foto_01.jpg (1.94 MB)Prowadzący klub filmoznawca Piotr Płochocki zaproponował obejrzenie dokumentalnego filmu pt. „Searching for Sugar Man” z uwagi na niedawną śmierć jego głównego bohatera – muzyka imieniem Sixto Rodrigueza. 
Czemu film jest wyjątkowy? Opowiada o losach wspomnianego muzyka, któremu wróżono karierę większą niż Bobowi Dylanowi. Ale gdy debiutował w końcu lat 60. w Stanach Zjednoczonych i wydawał płyty ze swoimi piosenkami, nikt ich nie kupował… Za to niebywałą popularnością zaczęły cieszyć się w RPA, gdzie stały się protest songami, hymnami walczących z apartheidem. Sixto Rodriguez o tym nie wiedział. Co więcej, niewiele o nim wiedziano – rozeszła się pogłoska, że popełnił samobójstwo podczas jednego z koncertów w Stanach… W latach 90. dwaj południowoafrykańscy fani postanowili dotrzeć do prawdy o legendarnym muzyku. Film jest opowieścią o tym, co odkryli i do czego doprowadziły ich poszukiwania – o niezwykłych losach Rodrigueza, a także o nadziei, inspiracji i potędze muzyki. 
Film nie odtwarza wiernie historii Sixto Rodrigueza. Pominięto w nim wiele istotnych prawd, ale mimo koloryzowania życiorysu i „białych plam” faktograficznych krytycy filmowi niemal zgodnie przyznają, że „Sugar man” zasłużenie odniósł sukces (zdobył Oscara, stał się filmem ikonicznym) i przyczynił do ponownego gwałtownego wzrostu zainteresowania Rodriguezem (pierwszy wzrost nastąpił po tym, gdy został odneneziony i odbył serię koncertów w RPA) w jakimś sensie wynagradzając mu początkową wieloletnią obojętność na jego twórczość w USA. 
Piotr Płochocki kończąc dyskusję na temat filmu przywołał jeszcze jedną dramatyczną historię z nim związaną. Jego szwedzki reżyser Malik Bendjelloul zrobił to, o co przez lata posądzano bohatera nakręconego przez niego filmu: w wyniku wieloletniego zmagania się z depresją w wieku 36 lat popełnił samobójstwo (rzucił się pod koła metra). Wyreżyserowanie filmu pt. „Sugar Man” było jego największym sukcesem…